Pani Boziu jeśli chcesz mnie wtrącić do lochów piekieł to poproszę właśnie w tym opakowaniu! A opakowanie dziś multinarodowe, prosto z Chin, po drodze przez USA, UK, Singapur i Szwecję aż do Włoch. Gdybym tylko miała więcej weny i lirycznego polotu napisałabym poemat pochwalny na cześć poniższych legginsów Lucyd Acyd, pokusiłabym się nawet o heksametr jambiczny, w końcu są to najgenialniejsze legginsy jakie w życiu opinały moje nogi! Bokserka zaś to dzieło brytyjek, które tworzą markę DeathComesClose, a jak wnioskuję, nadruk i materiał mają licencję na nieśmiertelność. Naprawdę, nosi się świetnie. Buty, które pewnie zdążą Wam się jeszcze znudzić, można póki co znaleźć na Modcloth, są tak lekkie, iż początkowo myślałam, że listonosz przyniósł mi tylko ładne, kartonowe pudełeczko, poza tym mają dość ciekawy geometryczny wzór odciśnięty w imitacji skóry węża. Właściwie to chyba jedyne buty, które w tym sezonie przypadły mi do gustu. Te, które zazwyczaj odbierają mi spokój ducha są horrendalnie drogie i romans kończy się na smętnym wzdychaniu, w tym przypadku wzdycham do realnego obiektu. A! Jeszcze cudna Triwa i okulary Hilfigera- tu muszę wspomnieć, że te ostatnie mają nieskończoną ilość żyć, bez szwanku przeżyły kilka brutalnych spotkań z tyłkiem na siedzeniu w samochodzie i samolocie. Enjoy :)
SUMMER @ COCORICO
Autor:
Unknown
o
8/07/2010 10:55:00 AM
Napiszę szczerze. Cierpię na aparatowstręt. Leczy się to elektrowstrząsami po powrocie do domu. Gdziekolwiek jadę, cokolwiek zwiedzam, nie mam nawet najmniejszej ochoty na zamierzone strojenie się (w celu późniejszej publikacji na blogu), ani tym bardziej na dbanie o dobry zaczes włosa, czy nowy ciuch do pokazania. Po prostu chill. A ponieważ ostatnio bloga zaniedbuję, dziś urządzam Państwu prawdziwą fotoucztę, która częściowo tłumaczy niską frekwencję outfitowych postów.
.
.
Muszę też wytłumaczyć czemu zdjęcia ładują się tak wolno, albo wcale. Otóż działa mi tylko jeden serwis uploadujący pliki. Nie dość, że muszę ładować wszystkie pojedynczo, to jeszcze zatwierdzać każdorazowo kodem. Nie mam pojęcia co jest tego przyczyną, ale proszę Was o chwilę cierpliwości i ewentualne dobrnięcie do dzisiejszego końca:)
.
Giveaway for my readers!
Autor:
Unknown
o
7/30/2010 04:13:00 PM
Hej! Mam dziś dla Was coś specjalnego! Upominek pochodzący ze sklepu MODEKUNGEN.SE (kliknij TUTAJ, aby zobaczyć co na Ciebie czeka!) Jak zaś przygarnąć podarunek? Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem! Nie zapomnijcie jednak podać swojego nicku i adresu e-mail! Na Wasze komentarze czekam do niedzieli! Potem łut szczęścia wytypuje zwycięzcę! (Oczywiście nie ja sama!). Powodzenia!:D
UPDATE: Komora losująca w postaci 'chybił-trafił' z ust mojego taty, wytypowała numer 179! Czyli komentarz Caro:) Gratuluję Caro, a wszystkim pozostałym bardzo dziękuję za udział w zabawie:) Niedługo kolejna, a więc bądźcie czujni!:D
Here for you guys my first giveaway! What you can win? An item from MODEKUNGEN.SE! (you can find it HERE). How can you take part in this giveaway? You just have to leave a comment with your nickname and email before the 10th October, when I'll say the winner :D The winner will be picked up by the fate, not by me for sure! Have a good luck:D!
UPDATE: The lucky winner is comment number 179 from Caro (Caroline Hulbæk). Congrats Caro! And thanks to all who entered! More contests coming very soon!:D
Share it on Facebook!
Subscribe to:
Posts (Atom)